Najgorsze składniki w kosmetykach i oznaczenia na etykietach

Drukuj
Kosmetyki są wśród nas i nie jesteśmy w stanie z nich zrezygnować. To dzięki nim możemy dbać o czystość, o nawilżenie skóry, o to abyśmy wyglądały jeszcze piękniej i młodziej na co dzień. Tak jak w przypadku produktów spożywczych, warto czytać etykiety i eliminować te kosmetyki, które mają chemiczne dodatki w składzie. Na ile to możliwe najlepiej wybierać te naturalne, organiczne lub używać np. produktów spożywczych do pielęgnacji (oliwa z oliwek, olej kokosowy, żółtka itp.). Nie chcę namawiać nikogo, aby wyrzucić cały asortyment z kosmetyczki i przestać używać produktów pielęgnacyjnych. Uważam, że trzeba jedynie wyeliminować te, które mogą przyczyniać się negatywnych skutków. Najlepiej zwrócić uwagę na te kosmetyki, które używamy codziennie np. mydło, szampon, krem do twarzy, balsam itp.

Warto wiedzieć i mieć świadomość, że to co nakładamy na ciało/twarz wchłania się do organizmu. Jeśli stosujemy dany produkt, X czasu (prawdopodobnie lata), to skutki uboczne mogą być szokujące.

Teraz w okresie kupowania prezentów powinno się wybierać te kosmetyki, które nie wpłyną negatywnie na zdrowie naszych bliskich. Obecnie na rynku jest dużo firm kosmetycznych, które mają bardzo dobre składy produktów. Wystarczy tylko poczytać i wybrać te najbardziej odpowiednie.

Podstawowe informacje jakie warto wiedzieć o kosmetykach to:

  • jakich składników unikać
  • jak odczytywać oznaczenia na etykietach

Poniższe informację pochodzą z książki “Szczęśliwa skóra” Adiny Grigore, którą polecam serdecznie zwłaszcza osobą z problemami skórnymi lub dla tych, którzy używają za dużo kosmetyków na co dzień.

 


Składniki, które kwalifikują się do “najgorszych składników w historii”

Formaldehyd i konserwanty, które go uwalniają.

Kryje się pod nazwami: DMDM hydantoin, diazolidinyl urea, imidazolidinyl urea, quaternium-15, sodium hydroxymethylglycinate, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol.

Dodawany do: lakierów do paznokci, klejów do rzęs, żeli do włosów, kosmetyków kolorowych i czasem do szamponów. W wielu produktach jest stosowany jako konserwant.

Działanie: w postaci lotnej powoduje kaszel i zapalenie płuc. Jest przyczyną alergii kontaktowych i migren. Został zakwalifikowany jako związek rakotwórczy.

Plastik i plastyfikatory

Nazwa na etykietach: polyethylene, polythene, PE, phthalates.

Dodawane do: szamponów i odżywek do włosów i innych produktów. Nadają produktą płynną i jednolitą konsystencję.

Działanie: wpływają na poziom hormonów i są łączone z powstaniem nowotworów.

Ropa naftowa

Kryje się pod nazwami: petroleum oil, petroleum jelly, petrolatum, mineral oil, mineral jelly, liquid paraffin. Pochodne: propylene glycol, propanediol oraz isopropyl alcohol.

Dodawana do: preparatów nawilżających i balsamów do ust.

Działanie: zanieczyszczona znanymi substancjami kancerogennymi ropa jest łączona z zaburzeniami funkcjonowania nerek i wątroby. Niszczy też błony komórkowe. Powoduje zatykanie się porów i ogranicza dopływ tlenu do skóry.

Azbest

Nazwy: talk, talcum powder, hydrous magnesium silicate. Sam azbest nie jest składnikiem kosmetyków, ale często zanieczyszcza talk, który jest stosowany do kosmetyków.

Dodawany do: sypkich kosmetyków do makijażu i dezodorantów oraz zasypek dla dzieci.

Działanie: dobrze znany kancerogen, wdychany wywołuje raka płuc

Ołów

Kryje się pod nazwą: lead acetate

Dodawany do: farb do włosów i szminek. Zanieczyszcza składniki mineralne dodawane do kolorowych kosmetyków, a czasami sam jest stosowany jako barwnik.

Działanie: ołów jest neurotoksyną, która wpływa na mózg. Jest też substancją kancerogenną. Może odkładać się w organizmie i z czasem powodować zatrucie ołowiem, które wywołuje drgawki, zaburzenia rozwoju płodu i może być śmiertelne.

Smoła węglowa

Nazwa: coal tar

Dodawana do: farb do włosów i szamponów.

Działanie: smoła węglowa wywołuje nadwrażliwość i fotowrażliwość skóry, jest też kancerogenna.

OZNACZENIA NA KOSMETYKACH

Certyfikat organiczności USDA, co oznacza, że zawiera przynajmniej 95% składników pochodzących z certyfikowanych organicznych upraw i był wyprodukowany w certyfikowanej, organicznej fabryce.

EcoCert to organizacja certyfikująca, która powstała w Europie. Jej standardy są bliskie USDA.

To logo oznacza, że produkt nie był testowany na zwierzętach. Taki certyfikat wydaje międzynarodowa organizacja Leaping Bunny.

To logo jest podobne do znaku Leaping Bunny, ale agencją certyfikującą jest People for the Ethical Treatment of Animals (PETA).

Ten znak oznacza datę przydatności produktu do pielęgnacji. Mówi, przez ile m-c po otwarciu opakowania produkt będzie się nadawał do stosowania.

Ten symbol oznacza po prostu, że wymagana prawem informacja jest zamieszczona w innym miejscu niż na opakowaniu produktu (zwykle na zewnętrznym opakowaniu). W skrócie: “zajrzyj do środka po więcej informacji”


Więcej ciekawostek odnośnie dbania o skórę i porad w walce z niedoskonałościami znajdziesz ww. książce (“Szczęśliwa skóra”-  Adina Grigore)

Wybieraj świadomie i przede wszystkim nie sugeruj się reklamami.

POLECANE

Najwięksi wrogowie urody

Nawilżająco-roświetlająca maseczka z awokado i ogórka

Domowy i naturalny peeling kawowy

Udostępnij i zostaw łapkę 😉

Komentarze

  1. No niestety, tak to jest z kosmetykami? ładne na zewnątrz, a w środka “klapa”. Powiem szczerze, że najgorzej jest z dezodorantami, testowałam z lepszym składem, ale nie za bardzo spełni swojego zadania. Dzięki bardzo? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *