Nasza Toruńska

Drukuj
nt_logo

Kto nie lubi jeść na mieście?!  Prawdopodobnie mniejszość, niestety jedzenie poza domem nie należy to łatwych. :/

Mam oczywiście na myśli zdrowe jedzenie, czyli bez glutenu, nabiału, zbędnych dodatków, konserwantów i oczywiście na zdrowych tłuszczach (hmm.. no to, akurat ciężko sprawdzić- nie wiemy czego używa kucharz).

Ja osobiście uwielbiam jeść poza domem, próbować rożnych smaków i podpatrywać nowe pomysły. Trudno jest natomiast znaleźć miejsce, gdzie serwowane byłyby w miarę zdrowe posiłki oraz smaczne.

Dzięki Bogu (no, może nie mieszajmy do tego Boga 😉 ) świadomość ludzi się powiększa jeśli chodzi o zdrowie i stwierdzenie “jesteś tym co jesz”  trafia do coraz większej ilości społeczeństwa. Bardzo cieszy mnie ten fakt, bo coraz więcej powstaje restauracji ze zdrową żywnością (nie jest to trudne, bo wystarczy cofnąć się do X lat wcześniej i jeść jak nasi przodkowie i nie mam na myśli ludzi paleolitu tylko naszych prapradziadków, a nawet pradziadków).

Wracają do tematu, ostatnio miałam przyjemność jeść właśnie w bardzo przytulnej restauracji z bardzo przystępnym menu.

A mianowicie jest to restauracja Nasza Toruńska która znajduje się na ulicy Grudziądzkiej 32 w Toruniu. Wszystkich odwiedzających Toruń oraz mieszkańców zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. 😀

W skrócie -> mała restauracja, bardzo klimatyczna i z bardzo miłą obsługą 😉

Z tego co wiem to menu jest codziennie inne i potrawy są robione na świeżo dlatego czas oczekiwania jest ok 20-30 min -> za to wielki plus. Nie lubię monotonności oraz odgrzewanych “kotletów”.

Restauracja oferuje nam śniadania, lunch, zupy, dania główne, sałatki, desery oraz bomby witaminowe czyli zdrowe koktajle. Posiadają, również bogatą gamę przenajróżniejszych herbatek ziołowych oraz napoje bezglutenowe np. takie jak na zdjęciu poniżej.

IMG_38982

Jeśli chodzi o jedzenie to miałam przyjemność jeść tylko zupę z soczewicy (chciałam zamówić chłodnik, niestety już zdążyli wyprzedać) oraz pierś z kurczaka w szynce parmeńskiej z zapiekanymi ziemniakami oraz surówką.

Zupę z soczewicy jadłam pierwszy raz i jest bardzo pyszna, ale osobiście nie przepadam za takimi ciężkimi zupami.Staram się nie jest warzyw strączkowych. 😉

Danie główne też bardzo dobre, ziemniaczki pieczone w piekarniku (ciekawostka-> niedawno w restauracji X chciałam zamówić ziemniaki pieczone i w ostatniej chwili podkusiło mnie aby zapytać obsługę czy to są ziemniaki z piekarnika, na co pani odpowiada “nie, w oleju smażone” hmm..) Na każdym kroku trzeba uważać.

Wracając do dania to wydaję mi się że surówka była lekko dosładzana, no ale jakoś to przeżyje nie trzeba jej jeść.

34

I wielki plus za sól morską, co prawda nie jest to himalajska czy też kłodawska, ale chociaż nie kuchenna i można spokojnie posolić. 😉

Deseru nie jadłam, nie wiem nawet czy mają bezglutenowe. Następnym razem się dowiem bo na pewno będę odwiedzać te miejsce.

Podsumowując jest to bardzo przyjemne miejsce, jedzenie pyszne (osoby dbające o zdrowie na pewno znajdą coś dla siebie) i jak już wspominałam obsługa na 5+.

POLECAM może wam też się spodoba 😉

1

 

 

 

 

Udostępnij i zostaw łapkę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *