Pierwszy krok czyli NATURALNE MYDŁA

Drukuj

Natura zbliża się wielkimi krokami.

Pisałam jakiś czas temu o chemii w kosmetykach i o tym, że powoli wprowadzam naturalne kosmetyki do mojego życia. Z racji, że staram się zdrowo odżywiać i nie dostarczać od środka niepotrzebnej chemii to również muszę zadbać o to, aby chemia nie wchłaniała się od zewnątrz. Oczywiście na tyle ile to możliwe. Jestem zdania, że trzeba mieć umiar i żyć w zgodzie ze sobą. Nagle nie staniemy się super eko ludźmi, odbiegającymi od rzeczywistości, bo należy iść z prądem czasu. Tak poza tym, nawet nasza zwykła codzienność na to nie pozwoli.

Dlatego, jeżeli znajdę naturalne odpowiedniki, które działają podobnie jak te chemiczne to bez zastanowienia będę je stosować. Natomiast te obecne wyrzucam do kosza. Jeśli chodzi o pielęgnację będzie to proste bo natura działa lepiej i kremiki czy mydła na bank będą działały lepiej. Wydaje mi się, że będzie trochę ciężej z kolorówką, np. podkład, cienie czy też maskara. No cóż będę próbować może natrafię na niezastąpione kosmetyki.

Dzisiaj chciałam wam się pochwalić moim pierwszym krokiem do zmiany czyli naturalne mydła. Właśnie od podstaw powinniśmy zaczynać zmianę nie tylko w kosmetykach, ale również w  każdym aspekcie naszego życia.

Na zdjęciu poniżej moje zdobycze.

Dwa z nich kupiłam na targu we Francji (te na samej górze oraz zielone) oraz te trzecie w Hiszpanii.

Są to 100% mydła naturalne. mydła

Zacznę od mydła, którego obecnie używam, czyli mydła Aleppo “The Melaki” kupione w Hiszpanii w drogerii Marionnaud.

mydła4

Skład: oliwa z oliwek, liście laurowe, woda i soda z roślin. Nie zawiera żadnego syntetycznego produktu. Nie zawiera barwników, perfum, utrwalaczy ani tłuszczów zwierzęcych.

Wskazania: suchość skóry, chroni wrażliwą skórę z wypryskami, nawilża. Można również stosować jako szampon oraz piankę do golenia.

Moje odczucia są bardzo na plus. Łatwo rozprowadza się po ciele, nawilża skórę i ma bardzo charakterystyczny zapach “natury”. Nie każdemu może odpowiadać taka woń, ponieważ jest dość specyficzna. Mi bardzo odpowiada, a poza tym po wykąpaniu ten zapach nie utrzymuje się na skórze.

Kolejne mydło produkowane jest w Marsylii i  w 72% składa się z oliwy z oliwek.

Jeszcze go nie stosowałam dlatego nie mogę o nim nic więcej powiedzieć. Prezentuje się ładnie, zapach jest podobny do poprzedniego z tym że jest trochę łagodniejszy.

mydła2

Ostatnie mydełko jest mydłem nie do mycia tylko do prania ubrań. Kupione przez nieuwagę ponieważ myślałam że jest do stosowania na skórę.

No nic, będę testować go przy praniu. 🙂

mydła3

Działanie: usuwa plamy z tkanin, dywanów, zasłon, smarów, owoców, majonezu, trawy, wina, kawy, czekolady, szminki, krwi, atramentu.

mydła1

Z pierwszego mydła jestem bardzo zadowolona stosuję już go od miesiąca i zdecydowanie zostanę przy naturalnych mydłach.

Nie wiem jak będzie z mydłem do prania, ale może przy ręcznym praniu i do usuwania plam będzie spoko.

To tyle na dziś, dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

BYE;)

 

Udostępnij i zostaw łapkę 😉

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy ten Twój wpis. Moja koleżanka sama robi mydło. Jakoś nigdy sie bardziej w to nie zagłębiałam ale chyba warto:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *